Łączna liczba wyświetleń

środa, 1 sierpnia 2012

PAŁAC KORNÓW W PAWŁOWICACH (WROCŁAW)



     Pałacyk zbudowano w latach 1891-95, prawdopodobnie według projektu Augusta Ortha, na wzór francuskich założeń typu maison de plaisence (w dosłownym tłumaczeniu: dom dla przyjemności). W latach 1886-94 należał do rodziny Kornów, którzy urządzili park po wschodniej stronie rezydencji. Główny budynek ozdobiony jest herbami Heinricha von Korn i jego żony Heleny von Moriz-Eichborn.

     Kornowie była to rodzina wrocławskich wydawców, księgarzy i drukarzy. Protoplastą rodu i założycielem firmy był Johann Jacob Korn (1702-1756) – wydawca najstarszej i najdłużej wychodzącej gazety wrocławskiej „Schlesische Zeitung”. Firma Kornów wydawała publikacje przeznaczone na rynki wschodnioeuropejskie (w tym na rynek polski). Syn Johanna, Wilhelm Gottllieb Korn, wydawał polskie podręczniki i uruchomił w I Rzeczypospolitej składy księgarskie w Warszawie, Lwowie i Poznaniu. Był również dostawcą książek dla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Uniwersytetu Wileńskiego

      Prawnuk Wilhelma – Heinrich von Korn – w 1886 roku kupił wieś Pawłowice, która otrzymała połączenie kolejowe, po uruchomieniu linii Psie Pole – Trzebnica. Był on również właścicielem papierni w Zakrzowie i współzałożycielem Śląskiego Muzeum Rzemiosła Artystycznego oraz innych instytucji kulturalnych. Patronował też jednej z wrocławskich ulic, wiodącej w stronę Psiego Pola, która dziś nazywa się Aleją Marcina Kromera. Od 1894 roku pałac w Pawłowicach znalazł się w rękach jego córki Marii von Korn i zięcia – Constantina von Schweinichena

     W latach 1905-10 rozbudowali oni pałac o kawalierę i łącznik, zmodernizowali pobliski folwark (znajduje się w nim dom zarządcy, spichlerz, młyn, stajnie i obora) oraz rozszerzyli park o tereny leśne i staw. Pamiątką po Constantinie jest dąb na skraju Lasu Zakrzowskiego, oznaczony kamieniem z wykutymi napisami. Po wojnie miejsce to wzbogaciło się o kapliczki nadrzewne, a przy kamieniu często palą się znicze.

     W parku, nad malowniczo położonym stawem, po którym przed wojną pływały gondole, znajduje się monopter z początku XX wieku czyli okrągła, klasyczna budowla, której dach wsparty jest na pojedynczej kolistej kolumnadzie. W 1945 roku majątek przejął Uniwersytet Wrocławski, od 1953 – Akademia Rolnicza (obecnie Uniwersytet Przyrodniczy) lokując w nim rolniczy zakład doświadczalny i ośrodek szkoleniowy. 

















PAWŁOWICE:

     Wykopaliska archeologiczne stwierdziły tu osadnictwo od IV w.n.e., a z wczesnego średniowiecza są tu ślady grodziska. Pierwsza wzmianka historyczna pochodzi z 1260 r., kiedy to książę Henryk III Biały ze swym bratem Władysławem zamienili z opactwem św. Wincentego wieś pod nazwą Paulovici za Popowice, kolejno w 1350 r. użyto nazw Paulow, a w 1380 Paulowicz.

     W 1785 r. we wsi było 150 mieszkańców, był tu folwark i jedno wolne gospodarstwo kmiece. Po 1810 r. kiedy nastąpiła sekularyzacja dóbr zakonnych, folwark przeszedł w ręce prywatne[4].
Kolejny spis z 1845 r. wykazał folwark, 34 domów, 237 mieszkańców, w tym 6 rzemieślników, rozwinięta była hodowla owiec. Według spisu z r. 1937 majątek (dobra rycerskie) Wendelborn obejmował 292,2 ha, w czym: 197,4 ziemi rolnej, 41,5 łąk, 34,1 lasu, 1,6 stawów, 7,2 parku dworskiego, 3,2 ogrodów itd. i płacił roczny podatek w wysokości 5 688 marek. Głównymi urzędnikami ordynacji byli inspektor (rządca), łowczy i leśnik. Ostatnim właścicielem był Ernst von Schweinichen (Pawelwitz 1893Nassau 1973).

     W 1886 r. wieś, zakupiona w tym roku przez rodzinę von Korn, otrzymała połączenie kolejowe, po uruchomieniu linii Psie PoleTrzebnica. W latach międzywojennych wieś zaczęła przekształcać się w osiedle o charakterze podmiejskim, czego objawem była rozwijająca się zabudowa willowa i wielorodzinna, a szczególnie osiedle zaprojektowane przez architekta W. F. Reinscha, w ramach koncepcji urbanistycznej tworzenia ośrodków satelitarnych wokół Wrocławia.
     W 1945 r. Pawłowice zostały zajęte bez walk w dniu 16 lutego. W latach sześćdziesiątych zaczęła się dalsza rozbudowa budownictwa jednorodzinnego typu miejskiego. Do Wrocławia Pawłowice zostały włączone w 1970 r.


( Materiały opisowe zaczerpnięte są z rożnych stron internetowych)

RAMISZÓW - MAGAZYNY AMUNICJI (koło Wrocławia)



W Ramiszowie (pow. wrocławski, gm. Długołęka) do dnia dzisiejszego przetrwały cztery magazyny amunicji typu pokojowego, zbudowane w latach 40. Są to dwukomorowe (komora główna + przedsionek), żelbetowe obiekty obsypane dokoła grubym wałem przeciw odłamkowym.

Na dzień dzisiejszy schrony są zdewastowane jak z resztą większość tego typu obiektów.  Śmietnisko z każdej strony zrobili sobie mieszkańcy.

Kilka zdjęć czterech dostępnych schronów.

01.08.2012 - Ramiszów k/Wrocławia.

wtorek, 31 lipca 2012

GÓRA ŚLĘŻA U STÓP SOBÓTKI


Góra stanowiła ośrodek pogańskiego kultu solarnego miejscowych plemion – jego początki sięgają epoki brązu, a upadek przypada na początki chrystianizacji tych obszarów w X i XI w. Rozkwit sanktuarium związany jest z osadnictwem celtyckich Bojów. Na szczycie góry odnaleziono fragmenty kamiennych wałów, o szerokości ok. 12 m, układanych z odłamków kamieni. oraz zagadkowe posągi z charakterystycznym symbolem ukośnego krzyża – według hipotez badaczy krzyż garbo prawdopodobnie związany był z pogańskim kultem solarnym. Wśród rzeźb najbardziej znane to tzw. Grzyb (prawdopodobnie dolna część ludzkiej postaci – w Sobótce), Mnich (u stóp góry – przeniesiony z okolic wsi Garncarsko), Panna z rybą lub Postać z rybą i Dzik (przy drodze na szczyt) oraz Niedźwiedź (na szczycie góry). W pierwszej połowie XII w. (prawdopodobnie w 1110 r.), za panowania Bolesława Krzywoustego, Piotr Włostowic ufundował na szczycie klasztor augustianów. Ze względu jednak na znaczne oddalenie od ludzi klasztor został później (w 1134 lub 1149 r.) przeniesiony do pobliskiej wsi Górka, a wkrótce potem (w 1153 r.) do Wrocławia.


To  rozpocznijmy  małą  wędrówkę  ....

W  centrum  miasteczka  w  rynku  widzimy  ciekawy  pomysł  na  mapę. 
Kamienna  mapa  przedstawia  nam  rozległą  okolicę  tego  miejsca.


...   dalej  zwiedzamy  Rynek  Sobótki ...









W  takim  razie  rozpoczynamy  trasę  ,  która  doprowadzi  nas  na  szczyt  góry  Ślęża.





" Szatan zawistny o dzieło Boga, któremu tak pięknie udała się śląska ziemia, postanowił zniszczyć i zasypać kamieniami cały region. Czasu miał niewiele - od wiosennego zrównania dnia z nocą do nocy świętojańskiej - więc zwołał do pomocy wszystkie diabły. Kazał im znosić potężne bloki skalne i układać w stosy. W ten sposób powstały Sudety z ich najwyższym szczytem - Śnieżką. Czas jednak biegł nieubłaganie, a i czarcich sił było coraz mniej. Kolejne usypiska były więc coraz mniejsze i nie tak starannie uformowane, w końcu diabły rozrzucały kamienie na chybił trafił, tworząc przypadkowe górki. Dwie z nich - Anielska (dziś Gozdnica) i Radunia - znajdowały się dokładnie między wejściem do piekła. Pewnego ranka Anielską opanowały anioły i zaatakowały diabelski szwadron stacjonujący na Raduni. Przeciwnicy obrzucali się potężnymi skałami, a że były one bardzo ciężkie, spadały w połowie drogi. Zejście do piekielnych czeluści zostało doszczętnie zasypane, a zwały kamieni utworzyły nową górę, którą wiele lat później nazwano Ślężą. Gdy zobaczył to szatan, zdenerwował się okrutnie i cisnął potężną skałą w kierunku aniołów - tak powstała Stolna. Następny blok upadł przed górą zajętą przez anioły - zrodziła się Wieżyca. Lucyfer tupnął ze złością kopytem w ziemię - powstała przełęcz Tąpadła oddzielająca Ślężę od Raduni. Diabły do tej pory nie mogą się dostać do swej podziemnej siedziby. Krążą więc wokół Ślęży i nasyłają na nią porywiste burze z piorunami w nadziei, że wejście do piekieł kiedyś się odsłoni."



Dochodzimy  do  szczytu  i  na  drodze  staje  nam  pokaźny  kościół  robiący  wrażenie  w  tym  miejscu - tak  samotnie  stojący. 









Na szczycie Ślęży (712 m.n.p.m) znajduje się rzeźba niedźwiedzia, która stała się symbolem Ślęży. Jest ona pozostałością po dawnych ludach zamieszkujących te tereny. Ślady wgłębień świadczą prawdopodobnie o tym, że była ona składana w ofierze Bogom, po czym była obrzucana kamieniami. Czasy się jednak zmieniły, a wraz z nimi także upodobania kamiennego niedźwiedzia. Obecnie szczęście przynosi czułe pogłaskanie niedźwiedzia, natomiast wszystkie czynności „niszczycielskie” wróżą nam nieszczęście i niechybną zgubę.
Obok rzeźby prowadzone były prace wykopaliskowe, podczas, których znaleziono głowę innego zwierzęcia o średnicy ok. 20cm z dużymi okrągłymi oczami. Uznano ją za głowę Sfinksa, możecie ją zobaczyć w zbiorach Państwowego Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu.
Inne figury np. grzyb prawdopodobne są potwierdzeniem tego, że ok. VII w. p.n.e tereny te zamieszkiwali, czyli ludy zamieszkujące głównie obszar dzisiejszej Turcji, a także mieszkańcy starożytnej Mezopotamii i Persji. Naukowcy potwierdzają, że wędrówki tych ludów były czymś normalnym, stąd też jest duże prawdopodobieństwo, że właśnie takie ludy mogły tutaj przybyć. Naukowcy zastanawiają się również nad tym czy nie istniała tutaj jakaś supercywilizacja, ponieważ tylko masyw Ślęży górował wówczas ponad lodowcem.



 Wierzyca – Na jej szczycie możemy zobaczyć jedną ze 172 dwóch wież Bismarcka na świecie! Jej historia sięga początku XX w., kiedy to Wrocławskie Stowarzyszenie Studentów wybrało do jej realizacji projekt „Zmierzch Bogów”. W 1906 r. wmurowano kamień węgielny, a rok później wieża została oficjalnie przekazana władzom Sobótki. Konstrukcja wieży przykuwa uwagę już zaraz po tym jak się ją zobaczy. Ma wielostopniową podstawę, cztery kolumny oraz posiadała kiedyś nadbudowę w postaci misy ogniowej w której kilkakrotnie w ciągu roku rozpalany był ogień ku czci Bismarcka – obrządki takie przypadały na rocznice urodzin i śmierci patrona, poza tym ogień rozpalano w inne święta, np. w przesilenie letnie. 




Z  12 metrowej   wieży  widokowej  rozciąga  się  przepiękny  widok  na całą  okolicę.





Schodzimy  z  góry  innym  szlakiem  -  czerwonym.




Na  trasie  kaplica  z  1716  roku




Jedne  z  oznaczeń  turystycznych  na  trasie  w  Parku





( Materiały opisowe zaczerpnięte są z rożnych stron internetowych)